Miasto bez obaw



Powrót do bloga


3 listopada 2010 r.



Podczas wielu rozmów toczących się w domach, na ulicach czy też w kawiarniach można usłyszeć pytanie - czy Nowy Sącz jest miastem bezpiecznym? Jeszcze nie tak dawno powszechnie wzdychano w kierunku miast o podobnej wielkości, znajdujących się w Austrii, czy Szwajcarii. - Tam to jest ład, porządek i bezpieczeństwo, mawiano jeszcze przed kilkoma laty. Nowy Sącz w ostatnim czasie przeszedł gruntowny lifting i to nie tylko w aspekcie estetyzacji, ale także bezpieczeństwa. Bardzo ważnym osiągnięciem na tym polu było powołanie w ostatnich latach specjalnego zespołu, składającego się z przedstawicieli policji, straży miejskiej, urzędu miasta, straży pożarnej, straży granicznej, służby ochrony kolei i jeszcze kilku innych instytucji. Zespół ten odbywając cykliczne spotkania omawia kwestie bezpieczeństwa w mieście - opracowywane i wdrażane są zadania prewencyjne w taki sposób, aby zminimalizować nawet ryzyko wystąpienia sytuacji niebezpiecznych dla mieszkańców Nowego Sącza.

Przed kilkoma dniami w Faktach TVN pokazano Nowy Sącz, jako miasto wzorcowe pod względem monitoringu. W jednej chwili sławę zyskali dwaj panowie defilujący dziarskim krokiem przez środek ulicy Szwedzkiej - zarejestrowani przez kamery miejskie. Poszedł w Polskę wyraźny sygnał, że dzięki sprawnie funkcjonującemu systemowi monitoringu, ulice miasta należą do najbardziej bezpiecznych w Polsce. Gdyby chcieć powrócić do wspomnień sprzed jeszcze pięciu, dziesięciu lat, można z łatwością wydobyć z pamięci takie pojęcia jak - Pekin, Piekło, Balkon na Barskiej, czy też legendarne opowieści o nocnych wybrykach w dzielnicy Gorzków. Dzisiaj wspomniane miejsca nie kojarzą się już z możliwością oberwania po pysku, w zamian za to - coraz częściej mówi się o szybkim reagowaniu patroli w miejscach, gdzie dochodzi do zdarzenia. Dzisiejsza młodzież sądecka nie musi włączać do repertuaru pomysłów na spędzanie wolnego czasu - chuligaństwa i wandalizmu . W mieście z powodzeniem, w czasie wolnym od lekcji funkcjonują akcje "Bezpieczne wakacje", "Bezpieczne ferie", cykle programów pozalekcyjnych, rozwijających talenty i zainteresowania. Jest to także oblicze nowej jakości, gdy ład i porządek zaprowadzany jest poprzez umiejętne aktywizowanie licznych, czasem nawet bardzo niekonwencjonalnych pomysłów ludzi młodych, a tym samym odchodzi się od dbałości o bezpieczeństwo przy użyciu mandatów i policyjnej pałki. Co ciekawe, we wrześniu telewizja publiczna wyemitowała program dotyczący bezpieczeństwa osób przemieszczających się komunikacją miejską. We wspomnianym programie pokazano m.in. Nowy Sącz jako miasto bezpieczne. W nowosądeckich autobusach komunikacji miejskiej podróżujący jest mniej narażony na kradzież, czy też atak szaleńca niż np. w Bochni, czy Oświęcimiu - tak wynika z badań przeprowadzonych dla TVP.

W mieście zauważalnie, wraz z estetyzacją postępuje dbałość o detale. Miejsce obdartych, niekompletnych i kulawych ulicznych donic oraz śmietników zajęły stylizowane na kute, ładne elementy drobnej infrastruktury . Nawet mój znajomy sprzedający precle zauważa, że deptak i ulice starówki są bardziej zadbane i czyste. Zaplute i obklejone gumą do żucia chodniki zostały wyparte przez estetyczne, granitowe spacerniki. Dzisiaj nie opłaca się śmiecić, paskudzić na ulicach miasta, gdyż monitoring łatwo zarejestruje i wskaże sprawcę.

Omawiając kwestie bezpieczeństwa nie można pominąć tematu budowy nowej siedziby dla Komendy Miejskiej Policji. Prezydent Miasta dokłada wszelkich starań, aby jak najszybciej policjanci mogli przeprowadzić się do nowoczesnego budynku przy ulicy Zamenhoffa. Nie brakuje także corocznego wsparcia władz miasta dla sądeckiej policji, w postaci przekazów pieniężnych na nowy sprzęt - m.in. na radiowozy i motocykle.

Przed kilkoma tygodniami rozmawiałem z właścicielem biura pośrednictwa w handlu nieruchomościami i zapytałem się - które z dzielnic preferują mieszkańcy Nowego Sącza najbardziej przy poszukiwaniu mieszkania, a które są omijane. Mój rozmówca wybałuszył na mnie oczy i stwierdził, że takie kryteria nie są w ogóle możliwe do oceny. Sądeczanie preferują każdą lokalizację i nie wyrażają żadnych obaw ze względu na umiejscowienie dzielnicy. Świadczyć to może tylko o tym, że miasto staje się coraz bardziej bezpieczne i przyjazne mieszkańcom. Oczywiście skłamałbym mówiąc o Nowym Sączu wolnym od incydentalnych wybryków. Jednak jest to już całkiem inne miasto od tego sprzed lat, gdzie nazwy dzielnic Pekin i Piekło budziły popłoch. Jest to już całkiem inny Nowy Sącz od tego - jeszcze sprzed pięciu lat, gdzie nikt nie mógł sobie poradzić z osiedlowymi gangami wandali.

Dziś można spokojnie wybrać się na wieczorny spacer w każdej części miasta, co przed kilkoma laty było nie do pomyślenia. To także jest nowa jakość zapowiadana przez prezydenta i konsekwentnie zrealizowana.


Leszek Langer






Powrót do bloga

Copyright by LeszekLanger.pl 2009