Zbuduj swój mały cud



Powrót do bloga


7 lutego 2010 r.



Obserwując społeczeństwo, z którego uchodzi optymizm jak powietrze z balonu, widzę narastającą nerwowość i słyszę ciągłe pytania o przyszłość, a ogólnie rzecz biorąc - nie odczuwam, jak większość Polaków cudu gospodarczego Tuska i Platformy Obywatelskiej. Ludziom co prawda wciska się propagandę, że u nas w kraju nie ma kryzysu, a Hiszpanie i Portugalczycy tkwią w nim po uszy, z drugiej jednak strony, gdyby przyszło mieszkańcom Hiszpanii, Portugalii czy też Irlandii jeździć takimi drogami, jak w Polsce, gdyby u nich ceny paliwa w stosunku do zarobków były tak wysokie, jak w naszym kraju, gdyby odczuwali taki jak Polsce brak stabilizacji finansowej rodziny - mówiliby o stałym kryzysie państwa.

W ostatnim czasie coraz więcej osób zagląda do mojego biura i pada coraz częściej pytanie - nie słyszał pan o jakiejś pracy? Obojętnie jakiej, ale stabilnej i stałej? Dla mnie wyznacznikiem "dobrobytu" i cudu w Polsce jest właśnie narastająca liczba ludzi szukających zatrudnienia. Nawet osoby opiniotwórcze często gubią się w trudnej rzeczywistości, szukając przyczyn obecnego stanu rzeczy. Dziwię się więc ponownym dyskusjom w temacie budowy kolejnych tak zwanych galerii handlowych, ponieważ z własnego, życiowego doświadczenia wiem, że praca w centrum handlowym może być szansą na przyszłość dla młodych ludzi, dopiero rozpoczynających pracę zawodową.

Osobiście uważam, iż naszemu miastu potrzeba zarówno rozwoju gospodarczego - a to jest możliwe tylko poprzez turystykę, handel i rozbudowę uczelni oraz stref przyjaznych przedsiębiorcom, jak też infrastruktury drogowej. Z tym przekonaniem trudno polemizować. Do szans na rozwój Nowego Sącza można jeszcze dorzucić Miasteczko Multimedialne, jeśli faktycznie będzie szło w kierunku nabierania prestiżu i szacunku specjalistów z branży IT.

Wracając do galerii handlowych - są oczywiście potrzebne Nowemu Sączowi, jak też każdemu innemu miastu w Polsce. Nie jesteśmy w tej sprawie inni od pozostałych miast w naszym kraju. Nie można na błędnych założeniach właścicieli obiektu Galerii "Sandecja", śrubujących w kosmos ceny za wynajem powierzchni handlowych, budować całościowego przekonania o tym - czy galerie handlowe są nam potrzebne. To jest trochę tak, jak z restauracjami McDonald's. Najpierw za modą płynącą z państw zachodnich wszyscy chcieli w nich jadać, a następnie za kolejną modą duża część społeczeństwa zaczęła się od tego typu restauracji odwracać, twierdząc - że są szkodliwe. Wszystko może być szkodliwe, jeśli się do tematu źle podchodzi. Nie warto w niczym przesadzać, a już w szczególności w bezmyślnym i bezkrytycznym powtarzaniu banałów.

Wiem, że może moimi przemyśleniami nie są zachwyceni drobni sklepikarze osiedlowi, których cenię, ale uważam, że dzięki wysokiej jakości obsługi klienta i dużej elastyczności w doborze asortymentu - są w stanie dobrze prosperować nawet w pobliżu galerii handlowej. Uważam jednak, że w nowoczesnym centrum handlowym znajdzie zatrudnienie dużo więcej ludzi, niż w dziesięciu rodzinnie prowadzonych osiedlowych kioskach.

Dlatego nie potępiajmy w czambuł idei budowania galerii handlowych, dzięki którym bogacą się miasta na całym świecie. Nie idźmy za nową modą kręcenia nosem na sklepy wielkopowierzchniowe. Niech każdy wybiera to, co mu odpowiada. Powtarzanie za innymi banałów może pachnieć zaściankiem, od którego tak wszyscy uciekają, jak od ognia.

Galerie handlowe są potrzebne. Wszystkim poszukującym pracy proponuję odwiedzić stronę internetową Sądeckiego Urzędu Pracy. Tam znajdują się ogłoszenia pracodawców poszukujących pracowników do różnych sklepów w Centrum Handlowym Gołąbkowice. Jeszcze lepiej - wybrać się osobiście do pośredników pracy z zapytaniem o zatrudnienie w galerii handlowej.

Podsumowując drugi ważny temat - infrastruktury drogowej, uważam że postęp w tej materii jest także dla Nowego Sącza nieunikniony. Politycy się w końcu dogadają, nawet jeśli ci o cudów gospodarczych głosowali w sejmie przeciwko inwestycjom na Ziemi Sądeckiej. Trzeba zachować spokój i trzeźwy osąd. Ważne jest, żeby nie dać się zwariować i nie pozwolić na zepchnięcie do narożnika marazmu. Kto skorzysta z rozwoju w naszym mieście nowych inwestycji, choćby tych o charakterze handlowym i osiągnie względną stabilizację, wówczas dopiero osiągnie swój mały i dostrzegalny cud.


Leszek Langer






Powrót do bloga

Copyright by LeszekLanger.pl 2009