Młody Nowy Sącz



Powrót do bloga


17 października 2010 r.



Są w mieście takie środowiska, które w maniackim uporze będą zawsze twierdziły, że Nowy Sącz nie jest otwarty na ludzi młodych. Ciekawe, że najczęściej o tym błędnym przeświadczeniu mówią ci ludzie, którzy z młodością już dawno się pożegnali. Dodać tutaj należy, że nie jest to duża grupa społeczna, jednak na tyle głośna, żeby została usłyszana przez pozostałych sądeczan. Rozmawiałem w różnym czasie z osobami, które w ten sposób myślą o Nowym Sączu i doszedłem do stwierdzenia, że ktoś, kto głosi podobne opinie - nigdy tak naprawdę nie poczuł w swoim życiu energii i potencjału, które daje młodość. Wracając do sedna sprawy - Nowy Sącz jest przez większość młodzieży postrzegany, jako miasto atrakcyjne. Wiem o tym, bo na co dzień spotykam się z ludźmi młodymi i słyszę to, co mówią o swoim mieście. W ostatnich trzech latach, z inicjatywy prezydenta miasta pojawiły się liczne programy adresowane do ludzi młodych. Urząd Miasta zrealizował m.in. programy "Rozwiń skrzydła po sądecku" oraz "SQUMA". Obydwa ku zgryzocie malkontentów - dedykowane ludziom młodym. Obydwa rozwijające liczne pasje, które mają pomóc w wyborze zawodu. Młodzież odbywała zajęcia fotograficzne, informatyczne, dziennikarskie, nauki tańca towarzyskiego i inne. Młodzi ludzie mieli kontakt z doradcami zawodowymi i z tymi ludźmi, którym się w życiu zawodowym powiodło. Do programów mógł zapisać się każdy - kto chciał.

Obecnie składane są przez Prezydenta Miasta Nowego Sącza wnioski o kontynuację programów młodzieżowych. Prawdopodobnie niebawem ruszy nabór do kolejnej edycji programu "Rozwiń skrzydła po sądecku" dedykowanego młodzieży, która chce zająć się liderowaniem i aktywizowaniem swojego środowiska. Programy młodzieżowe, to nie tylko zajęcia dydaktyczne, ale także wypoczynek - w górach i nad Bałtykiem. Wszystko nieodpłatnie, wszystko dla tych - którzy chcą z tej oferty skorzystać. Informacje o programach adresowanych do młodzieży regularnie pojawiają się na stronie internetowej Urzędu Miasta i w prasie. Pada czasem pytanie - co Nowy Sącz ma do zaoferowania młodzieży starszej, aktywnej zawodowo? Odpowiedzi jest wiele, tak jak wiele jest propozycji.

Po pierwsze w jednostce nadzorowanej przez Urząd Miasta, jaką jest Sądecki Urząd Pracy można odnaleźć propozycje licznych kursów doskonalących, dofinansowań i pomocy przy zakładaniu pierwszej działalności gospodarczej. Proponowane są staże, działa Klub Pracy, poprzez który wielu młodych ludzi znalazło zatrudnienie. I tutaj znowu trzeba powiedzieć, że nie wystarczy pójść do okienka po pieczątkę w książeczce osoby bezrobotnej, ale można sięgnąć dalej, zaangażować się i zdobyć atrakcyjną ofertę pracy. Młodzi sądeczanie chętnie korzystają z licznych staży. Propozycji jest mnóstwo.

Mój znajomy, który wynajmuje pomieszczenia przy ulicy Jagiellońskiej opowiadał mi o firmie młodych informatyków, którzy wynajmowali u niego przez dwa lata lokal pod działalność założonej firmy. Dziś mój znajomy oferuje do wynajęcia te same pomieszczenia, gdyż firma rozwinęła się i informatycy zatrudnili więcej osób. Potrzebowali większego lokum. Inny mój kolega zaczął przed około dziesięcioma laty od mycia okien. Samodzielnie. Dziś zatrudnia ludzi i kieruje sprawnie działającą sądecka firmą. To są tacy pozytywni, sądeccy "Adasie", którzy zapytani o możliwości nie mówią, że nie da się, tylko wręcz przeciwnie - a da się! Ostatnio nawet podczas oficjalnego rozpoczęcia budowy Miasteczka Multimedialnego padały słowa zachęty - Jeśli masz w głowie atrakcyjny projekt związany z multimediami, to przyjdź, a my go zrealizujemy.

Wielokrotnie w swojej pracy dochodziłem do przekonania, że najbardziej marudzą ci, którym się zwyczajnie nie chce podjąć trudu rozeznania lokalnego rynku pracy i realnych możliwości. To jest trochę tak, jak z cytatem z jednego z licznych telewizyjnych sitcomów - "dla ludzi z moim wykształceniem nie ma w Polsce pracy".

Dla tych, którzy chcą jeszcze raz spojrzeć na młody Nowy Sącz obiektywnie proponuję spacer. Niech rozpocznie się przy zbudowanych w ostatnich latach pochylniach dla rolkarzy przy tzw. miasteczku rowerowym, przy Sądeckim Klubie Młodzieżowym SQUMA, a zakończy przy strategii rozwoju Miasta Nowego Sącza do roku 2020. Kto tego nie zrobi, powinien darować sobie komentarze i już dziś może zakopać się w piasku z własnym zrzędzeniem.


Leszek Langer






Powrót do bloga

Copyright by LeszekLanger.pl 2009