Piękne lata studenckie - UJ, KUL, PW i PWSZ

Często w myślach powracam do czasów studenckich, do tamtych lat spędzonych w salach wykładowych Uniwersytetu Jagiellońskiego. Wspominam ciepło profesorów i asystentów, którzy sączyli w nasze studenckie, młode głowy miód ojczystego języka i tożsamości narodowej. Szczególnie chętnie powracam do zajęć z literatury staropolskiej, do poezji Kochanowskiego, Grzegorza z Sanoka, Jana Dantyszka, Andrzeja Krzyckiego.

Powracam także do literatury neoromantyzmu, zwłaszcza do dramatów Stanisława Wyspiańskiego. Spacerując ulicami Krakowa w sposób szczególny odczytywało się ukryte treści w dramatach Wyzwolenie, Bolesław Śmiały, Skałka, Wesele. Wówczas dowiedziałem się, dlaczego Stanisław Wyspiański należał do ulubionych twórców Karola Wojtyły. Gdy młody Wojtyła zachwycał się Wyzwoleniem Wyspiańskiego - patrząc na wnętrza wawelskie, Polska była uciemiężona przez zaborców. Do dziś, gdy patrzy się na polne kwiaty, które wymalował Wyspiański na polichromii w kościele
ojców Franciszkanów - przychodzą na myśl ludowe elementy jego dramatów, symbolika zaczerpnięta jeszcze z ludowości Dziadów Mickiewicza, czy Balladyny Słowackiego.

Pamiętam, pewnego razu podczas spotkania imieninowego, które miało miejsce w Sali Klementyńskiej na Watykanie zapytałem Papieża o te inspiracje. Kończyłem wówczas pisać pracę magisterską poświęconą misterium słowa zawartym w Jego poezji. Jan Paweł II uśmiechnął się i odpowiedział mi: to było tak dawno, wracać do tej mojej poezji - czy to warto? Ale zaraz zapytał: jaką ocenę miałeś z gramatyki historycznej języka polskiego? Odpowiedziałem zgodnie z prawdą - czwórkę Ojcze Święty. Na to Papież odrzekł - ja byłem widać lepszy. Miałem czwórkę z plusem - i to u profesora Nicza. Pytał mnie wówczas o profesorów, którzy jeszcze w pierwszych latach po roku 2000 miewali wykłady monograficzne na UJ. Byli to często koledzy z lat studenckich Karola Wojtyły.

Gdy wspomniał m.in. profesora Tadeusza Ulewicza, potwierdziłem że przychodzi jeszcze od czasu do czasu na uczelnię. Wówczas papież rozpromienił się i powiedział: wiesz, był u mnie półtora roku temu, przywiózł mi książki, ale ja już wszystkie przeczytałem. Powiedz Tadziowi, niech jeszcze do mnie przyjedzie. O mojej rozmowie z Papieżem napisał "Dziennik Polski" i "Wielka encyklopedia pontyfikatu Jana Pawła II" pod hasłem Ulewicz.

Pół roku po tamtej rozmowie obroniłem pracę magisterską na temat: "Misterium słowa w twórczości poetyckiej Andrzeja Jawienia" . Andrzej Jawień - był to pseudonim artystyczny młodego Karola Wojtyły. W listopadzie roku 2004 pojechałem znowu na imieniny Papieża, któremu chciałem wręczyć egzemplarz mojej pracy, podpisany przez promotora. Nie udało mi się wtedy podjeść blisko Ojca Świętego, więc pomyślałem sobie, na pewno uda się przyszłym roku.

Studia polonistyczne na Uniwersytecie Jagiellońskim otworzyły mi oczy na całą krytykę literacką, na dziedziny językoznawcze, na zdającą się nie mieć końca historię literatury. Na tej uczelni zasmakowałem też bogactwa ojczystego języka. Takie przedmioty jak: język staro - cerkiewno - słowiański, gramatyka historyczna i gramatyka opisowa języka polskiego uświadomiły mi jak wiele wspólnego mają wszystkie języki słowiańskie. Doświadczyłem też piękna przemian języka polskiego, jakie zachodziły na przestrzeni wieków.

Obecnie kontynuuję studia z literatury współczesnej w Katolickim Uniwersytecie Lubelskim.



  Katolicki Uniwersytet Lubelski jest dla mnie przepustką do świata literatury,   którego próżno szukać na Uniwersytecie Jagiellońskim. Seminaria   doktoranckie kierowane przez prof. dr hab. Mirosławę Ołdakowską -   Kuflową dają możliwość dyskusji na temat nie tylko literatury z "kanonu"   obowiązujących lektur, ale także na temat spuścizny literackiej   pomniejszych autorów, gdzieś z bocznej półki. Seminaria na KUL to także   dyskusje nad nowościami wydawniczymi, poezją i prozą. To, co mnie   pociąga w tej dyskusji, to nie tylko sucha analiza histotyczno - literacka,   czy warsztatowa poszczególnych pozycji, ale także semantyka, elementy   filozofii i szeroko rozumianych tradycji, które są przecież obecne w każdym dziele literackim. Przygotowuję się do napisania pracy doktorskiej, w której zbadam zagadnienie różnorodnego ujęcia warsztatowego i semantycznego tematu kobiety, przez poetów reprezentujących nurt tzw. poezji kapłańskiej. KUL, to dla mnie także wydeptywanie ścieżek, tych samych, które niegdyś przemierzał Andrzej Jawień. Chodzę tymi ścieżkami już od przeszło dziesięciu lat.

Pozostałe:

Abslowent PW - Makrokierunek, PWSZ Nowy Sącz - Grafika Inżynierska.

PWSZ Nowy Sącz - Zarządzanie Oświatą.

Copyright by LeszekLanger.pl 2009